Tak, więc zaczniemy naszą znajomość czytelniku bardzo oryginalnie i kreatywnie...
*Już mam mówić? Teraz? Okey...ekhem...*
Cześć!
Jestem Goldbox (ewentualnie Morty, bądź Pan Ogórek, jak kto woli) i witam serdecznie w wymiarze mojej twórczości!
Licze sobie już naście lat (starość nie radość). Postaram się wam jakoś przybliżyć mój wygląd zewnętrzny
...
Dobra, za dużo by tego było, więc po prostu jeśli zobaczycie na ulicy niską
...dziewczynę z (bardzo) potarganymi, brązowymi włosami i dwoma różnymi trampkami, (bądź skarpetkami) to znak, że macie do czynienia ze mną *Do tego dochodzą jeszcze bluzy oversize, ale to pomińmy*
Jednak za moją twarzą, która do obcych wyraża zazwyczaj znudzenie i niechęć, kryje się lekko szajbnięta nastolatka z milionami nierealnych marzeń i tysiącami trylionów pomysłów na spędzenie danegodnia. Moje życie, chodź proste, nie ogranicza się jedynie do siedzenia z komórką w ręku (dzieci 21 wieku) i słuchania jakiś smutów na słuchawkach.
Ooo nie!
Moje jestestwo jest uosobieniem...ehhh...wyobraźcie sobie poprostu dziką bestę szalejącą po domu w rytm mocnych dźwięków Sabatonu, bądź Neffexa.
Czujecie tę moc?
Ja też.
Od czasu do czasu pogadam sama ze sobą (a kto mi zabroni?) ewentualnie z kotem. Postoje sobie na rękach, poczytam książkę, porysuje, poudaje, że umiem tańczyć i takie tam.
Jak o zainteresowania pytacie, to lubię wspinaczkę, fizykę (taki żarcik) i koszykówkę. Mój pokój, oprócz tego, że jest moją samotnią, to w tygodniu staje się graciarną z tysiącami fruwających kartek i bunkrem dla ocalałych w wojnie ze szkołą. Czasami lubię klapnąć sobie poprostu z kubkiem herbaty lub w coś pograć (Assassins Creed!) albo najzwyczajniej w świecie...
Zasnąć z kotem pod głową.
To chyba tyle
No, to ja się zbieram...
Cześć!
...
*Ej, to się jeszcze nagrywa?!*
Da-waj za-kła-dkę z bo-ha-te-ra-mi! Da-waj! Da-waj! *skanduje*
OdpowiedzUsuń